| |
Dża... Jak zawsze inny... A zawsze ten sam...
Mój profil

Dżapanarchia - moja alternatywa
Ten blog jak wiele, wiele innych jest nie potrzebny... Bede pisał o tym co mie boli, cieszy i irytuje, ot taki sobie zwykły blog...
No i jeszcze kilka słów o mnie. Mam na imię Kamil, licze sobie już 14 zim. Chodze do gima nr.1 im. Jana Pawła II w Polkowicach. Interesuje się muzyką i takimi tam innymi sprawami...
Lubie słuchać Polskiego Punk Rocka, Hardcore'a, Metalu, Rocka i Ska.
Zbeer
Biała Gorączka
Dezerter
KSU
Hunter
Happysad
Apatia
Zabili Mi Żółwia
Brudne Dzieci Sida
Włochaty
Defekt Muzgó
Zielone Żabki
Ocean
Anti Dred
Analogs
Myslovitz
Zmaza
Armia
Post Regiment
El Banda
Eye For An Eye
Hey
Uliczny Opryszek OJ
Leniwiec
All Bandits
Lumpex 75
Awantura
Cool Kids Of Death
Deuter
Złodzieje Rowerów

Piście na moje GG: 7670514, lub AQQ: 4771776 E-mail: biggerdza@gmail.com
skype: dzapanator
Macie tu radyjko, które słucham...
A tu moja muza w last.fm
archiwum
2008 ~únor~ 2007 ~prosinec~ ~říjen~ ~září~ ~srpen~ ~červenec~ ~červen~ ~květen~ ~duben~ ~březen~ ~únor~
linki
Co mi w uszach szumi System Of A Down Slipknot Dezertera El Banda The Analogs Włochaty Defekt Muzgó KSU Zbeer Sznurowadła chet tam gdzieś Moja stronka, nie pisze na niej, bo pisanie na niej jest uciążliwe. Jak chcesz to wejdź, niczym nie ryzykujesz:D Sejmisja, dla tych co chcą mieć głos.
ulubieni
Licznik odwiedzin
Zajrzało tutaj już 7682 osób
Powered by blog 4u |
Jakoś tak po mojemu...
|
|
Dża... Jak zawsze inny... A zawsze ten sam... |
Chce robaka, który zatruje mój organizm....
Ostatnio coś zabardzo pozytywnie na blogu było i wszystko strzelił (...) ... Mam nerwa, może nawet nazwe to wqrw*m!!! Się żyć nie chce! jak zwykle. Myśleć też! Włączyłem głośno muze żeby nie słyszeć swoich myśli, nie myśle... prawie... Mam rozpuszczalnik w piwnicy... Worek się znajdzie też... Ale to nie rozwiązanie, nie! wieć włucze się z góey w dół, z dołu w góre i żrę co mi pod ręke wpadnie...
Potrzebuje bliskości... mam potrzebe bliskości, może właśnie Twojej... Chce znów uwierzyć w ludzkie serca! Wierze w umysł, ale nie serce... Mózg nie zawsze jest dobry... Serce zawsze... I siedze na tym krzywym krześle i rozszczapiżoną fryzurą i patrze wten monitor... czy to uzależnienie?? nie? tak? nie wiem... Słucham dźwięków ostrych gitar coverów dezertera...
Ja chce kochać! Chce czuć! Chce być! Che być szczęśliwy!
*
*
*
*
*
*
wiem że to dużo, bardzo dużo, tego zawsze mi brakowało.
Kuba Sarna rozdział 6: postacie na poczekalni
hehe to już 3 post dzisiaj...;)
Kuba Sarna wyszedł z muzeum razem z Brześsiosławem. Idą przez ulice. Przeszli przez ulice... A tu z okna z piwnicy pobliskiego domu wyskakuje cyganka. Jea! Cyganka gatke zaczyna: "jestem Cyganka! ła! i moge przepowiedzieć tobie przyszłość! ła!". Tam Kuba Sarna pomyślał: "gówno prawda" i jeszcze raz: "gówno prawda". Ale natomiast Brześsiosław zaczoł krzyczeć: "tak! tak! tak! ale fajnie!". Zachowywał się jak perfidny bachor! "przepowiedz nam przyszłość wróżko" powiedział owsik. "jaka tam wróżka, przecież to cyganka jest" wtrącił Kuba Sarna. Ale Cyganka się nie obraziła... (chyba). "No chodźce..." - zachęcała Cyganka. No i tam poszli z nią. Ona kazała im usiąść na krzesłach, Kuba Sarna pomyślał: " dobrze że na krzesłach, a nie na parapecie". Dlaczego tak pomyślał to zostaje do dziś tajemnicą... No ale mniejsza z tym... Ona do nich brdzić zaczeła: "W czasie waszych wielkich zmagań! ła! na waszej drodze staną złe postacie! ła! Zbysio Nirwana! ła! Arkadia Ja! ła! starczy wam, jak chcecie więcej to tszy (miała dysortografie) stófy". E super. Kuba Sarna jednak się nie zgodził. Ona ich obdarowała jeszcze ziółkiem leczniczym z samych Indii(!), Kaba Sarna pomyślał: "eee tam, to pewnie z Holandii, oni dużo takich ziółek chodują". Ładnie się pożegnali, pozdrowili na wzajem. Kuba Sarna i Brześsiosław poszli w długa droge w poszukiwania Izraela...
tak jeszcze coś o osobie X...
No ci co czasem tu zaglądają, to wiedzą o co chodzi... NO jakos tak sobie pomyślałem, bo akurat często to robie, wbrew temu co o mnie mówią, że to jednak ja zawiniam, przecierz osoba X też potrzebuje tego bym poświęcił iXowi nieco uwagi... No i co?? No i zbani, dobrze jest... tak sie mi zdaje...
O tak woogole wkońcu mi sie udało muze na bloga wrzucić...
~Dezerter - Rebeliant~ 4u Tuva!
O-R-A-N-Ż-A-D-A
<========wejdź by zobaczyć
Jak wiedzą niektórzy, którzy mnie znają osobiście, że przez jakiś czas się bawiłem BOJS BĘDA ( co za pisownia ) no właśnie tych ziomów nie wiem czy kiedy kolwiek mógłbym się równać, mają klase...
no i z bani:P
no właśnie, nie wiem czy to te powietrze na mnie działa, czy może punk rock, którego ostatnio często słucham, ale jakoś ze mną lepiej. No na serio. Nawet Jakoś lepiej mi się powodzi... Poznałem ostatnio no normalnie rewelacyjną dziewczyne;) mam nadzieje że bede mógł się z nią zaprzyjaźnieć. Muzy nadal nie chce mi wczytać na blogu, a Kuba Sarna sterczy w tej Rosji, nie wiem co z nim teraz zrobić... Może wyśle go na Kube...
Tak po za tym pozdrowia wszystkie pseudo punkówy:P
I jahara!
Tak po za tym macie tu kilka jeszcze propozycji do wysłuchania, wszystkie te piosenki ściągnełem z oficjalnych stron zespołów.
~ włochaty - prawo wyboru ~
~ defekt muzgo - gdzie jest prawda ~
~ zmaza - sam na sam ~
Kuba Sarna też się myli...
chciałem przeprosić wszystkich za wprowadzenie w błąd... Wladimir Kałashnikov któy występuje w Kubie Sarnie tak naprawde nazywa się Michaił Timofiejewicz Kałasznikow.
Ja już nic nie rozumie, no k*rwa
Odrazu mówie na wstępie nie pytajcie o co mi chodzi w tym, o kogo, o jaką sytuacje, nie pytajcie... nie bede chciał o tym gadać i tak.
no taka sytuacja:
mam słabość do pewnej osoby... powiedzmy "X" żeby nie mówić jej imienia, ani tym bardziej nazwiska. No nie miałem żadnego kontaktu z nią przez długo czas. Potem jednak ten kontakt zaczoł istnieć. X zapewnił mnie o tymże jesteśmy qmplami. No fajnie było na początku, bo kontakt się zawężał, szkoda tylko że starania w kierunku zaciśnienia tego kontaktu szedł tylko od mojej strony. No co kurde, nigdy od niej nic nie wymagałem nie rasz popadałem w krótkie deprechy przez X. No i co mam z tego że odnowiłem kontakt?? Kurde znów się tylko stresuje, a i tak nie osiągne niczego... niczego... nawet qmpelstwa... Mnie chyba całkiem powaliło, uwolniłem sie od tego uczucia pustki, by teraz do niego wrócić... Przecierz nie o to mi chodziło, ni takie miałem zamiary... Więc zawsze3 będe już tym który do powiedzenia nie ma prze X nic, bede jebanym szarakiem, z którego można się chwilę pobrechtać i tyle, doprowadza mnie to do obłedu... QTWA!!!
Teraz pytanie... Po co ja to woogole wam pisze?? No po jest chyba ten znienawidzony blog... po to go założyłem... Nie nawidze cie blogu!!!
Eeeeeeee, sie żyć nie chce
Ostatnio nic nie pisałem, a to mi się niechciało, to czasu nie miałem i weny też brakło. Więc pisze żeby nie było że mnie nie ma, bo jestem. Kurde mam problem, z muzyką na blogu, już tydzień popopo może nawet wcześniej muze tu zamieściłem, a jeszcze nie wczytało... No i kij. W sumie dziś pisze bez żadnego ważnego tematu... W sumie to nic się nie dzieje. Ze mną źle, czasem dobrze, trudno poznać, zostawiam to dla siebie... W rzeczywistości jestem w rozsypce, brak mi punktu oparcia. W tym roku stawiam na przyjaciół, jeżeli postawił bym się gdzie indziej to bym na ziemi już dawno leżał, albo nawet na dnie... No ale jestem i mi się nie spieszy, żeby odejść...W sumie czym jest śmierć?? To takie pospolite pytanie, mnostwo odpowiedzi wymyślono na nie. Czym jest dal mnie?? Często tak myśle... W teorii może i wiem... Ale w praktyce nie wiem czy o tym pamiętałbym w obliczu śmierci... Możę tak... a może nie... Więc czym jest?? A no to jest takie coś co przyjdzie i uwolni Cię z ciała. Człowiek to dusza, a ciało to tylko pojazd, maszyna kierowana prze duszę. Służy do tego byśmy mogli żyć w świecie materii. Czym jest dusza w takim razie?? Nie wiem, kiedyś się dowiem, ale długo będe musiał czekać na ten moment... Dlaczego boimy się śmierci?? Odpowiedź jest prosta, nie jesteśmy pewni co po niej nastąpi... Możemy wierzyć w to o czym mówi nasza religia, ale wiara nie zawsze wystarczy, żeby wyzbyć się strachu... No to żegnam, coś za niedługo napiszę.
Mokrego jajka!
|
|